Jak zmieniają się polskie miasta?

Kiedyś szare blokowiska, królujący wszędzie, nieprzyjazny i zimny beton. Obecnie zielone skwery, parki, place zabaw i przestrzenie rekreacyjne dla mieszkańców każdej grupy wiekowej. Polskie miasta przechodzą renesans i staja się coraz bardziej atrakcyjne dla mieszkańców, nie tylko pod kątem łatwo dostępnej infrastruktury i miejsc pracy.

Miasto pełne atrakcji

miasteczko ruchu drogowegoJeszcze kilkanaście lat temu miasto nie było wymarzonym miejscem dla rodzin z dziećmi. Bliskość do pracy i szkoły, oraz sklepy w zasięgu ręki to jedyne plusy mieszkania w mieście. Brakowało natomiast przestrzeni do rekreacji i zabawy. Place zabaw dla dzieci były nieliczne lub zaniedbane, a młodzież, nie mając co robić, włóczyła się po klatkach schodowych i piwnicach. Na szczęście w tym temacie wiele się zmieniło. Miasta zaczęły być bardziej przyjazne dla swoich mieszkańców, tych małych i tych dużych. Prócz sklepów i bazarów zaczęły wyrastać miejsca do wspólnej rekreacji. Nowoczesne place zabaw z miejscem dla rodziców widoczne są na niemal każdym osiedlu. Obok nich rosną jak grzyby po deszczu siłownie pod chmurką. Miasteczko ruchu drogowego bawi i uczy. Dzieci w każdym wieku znajdują tam dużą przestrzeń do jazdy na rowerze, rolkach czy hulajnodze, a dorośli mogą zrelaksować się na okolicznych ławkach, lub zagrać w szachy na specjalnie przygotowanym do tego stole. Miasteczko ruchu drogowego to także miejsce, gdzie dzieci zaznajomią się ze znakami drogowymi, oraz przyswoją podstawowe zasady zachowania na drodze. Prócz tego powstają liczne trasy rowerowe wokół miasta, prowadzące do najciekawszych miejsc w okolicy. Modernizację przechodzą także miejskie parki oraz okolice sztucznych zalewów. Teraz można tam spędzić cały dzień w przyjemny i aktywny sposób.

Niegdyś nieprzyjazne i ponure, teraz pełne życia i atrakcji dla mieszkańców. Miasta przeżywają ogromne i idące w dobrą stronę zmiany. Wszystko po to, aby wyjść na przeciw wymaganiom swoich mieszkańców i zaoferować im atrakcyjny sposób spędzenia wolnego czasu, bez konieczności wyjeżdżania poza miasto.