fotograf

Kłopoty z przyszłą teściową i fotograf

Kurczę, nie wiem czy powinnam wam to pisać, ale muszę to z siebie wyrzucić, bo chyba inaczej tego stresu nie rozładuję. Dobrze wiecie ile kosztują mnie te całe przygotowania do wesela, tu fotograf, tu sala, a za kilka godzin jakieś problemy z sukienką. Istne szaleństwo.

Fachowy fotograf z Częstochowy – spodoba się?

fotografWczoraj wieczorem załatwiałam jeszcze ostatecznie wideofilmowanie i takie rzeczy, jak fotografia ślubna. Z resztą sami wiecie, bo chyba wam o tym pisałam. Mniejsza z reszta o to fotograf, czy ta fotografia ślubna to są małe rzeczy. Największy problem przyjechał do mnie dzisiaj z miasta Częstochowa, a tym problemem jest moja przyszła teściowa! Ja wiem, że ja nie powinnam narzekać, że mój kochany Darek chciał dobrze i ściągnął mamę do pomocy, ale na litość boską, przecież ta kobieta to jakiś dyktator! Tylko wysiadła z pociągu, a już zaczęła rzucać uwagi (z resztą bardzo nieprzyjemne). Na początku zapytała mnie, czy ja specjalnie tak do ślubu tyję, żeby nie robić poprawek do sukienki? Potem pojechaliśmy pokazać jej salę, to zwyczajnie powiedziała, że jest brzydka. A potem usiadła w samochodzie i rozpłakała się czemu to nie Częstochowa jest miastem, w którym bierzemy ślub, bo przecież Darek stamtąd pochodzi i ksiądz Jurek tak bardzo chciał udzielić nam ślubu, a my go zignorowaliśmy i jeszcze w dodatku organizujemy wesele w takiej brzydkiej sali! Nie no ja zwariuję, fachowy fotograf – Częstochowa też na pewno jej się nie spodoba. Z resztą jej się kompletnie nic nie podoba, każdy, absolutnie każdy mój pomysł jest zły.

Moja sukienka podobno wygląda, jak koszula nocna, zespół, który wybraliśmy podobno szarpie druty i nie można go słuchać nawet minuty! Rozumiecie?! Jak ja mam sobie z tym poradzić, podpowiedzcie mi proszę, zanim kompletnie zwariuję i stracę panowanie nad sobą? Pomóżcie!