Korzystanie z domowej sauny infrared

 

Od wielu lat zmagam się z wieloma kompleksami. Lato to czas, kiedy odsłaniamy więcej ciała – czy to na plaży, czy po prostu podczas wypadu do miasta. To dla mnie niesprzyjający czas. Dlaczego? Moją zmorą jest cellulit. Stosowałam już wiele różnych kosmetyków, jednak żaden nie działał. Jakiś czas temu znajoma kosmetyczka podsunęła mi pewien pomysł, który sprawił, że uwierzyłam w uporanie się z moim problemem.

Popularność domowych saun infrared

popularne domowe sauny infraredMam zaufanie do znajomej kosmetyczki. Kiedy tylko usłyszałam, że seanse w saunie na podczerwień mogą pomóc mi z cellulitem, postanowiłam nieco zgłębić temat. Skoro znajoma tak twierdzi, coś musi być na rzeczy. Pomyślałam, ze to byłoby dla mnie idealne rozwiązanie. Popularne domowe sauny infrared są dość łatwe w montażu. Warto jednak skorzystać z pomocy specjalisty, który znajdzie  w domu odpowiednie miejsce do instalacji. Jakoś nigdy nie przepadałam za tradycyjną sauna parową, miałam wrażenie że zaraz zemdleję z tej gorączki. Sauna infrared jest inna. Pierwsze co ją różni, znajduje się już w nazwie. Sauny na podczerwień nowej generacji są obecnie bardzo popularne. Mogą z niej korzystać osoby z wieloma schorzeniami skóry i układu oddechowego. Aż trudno uwierzyć, że takie urządzenia są dostępne niemal na wyciągnięcie ręki. Bardzo liczę na obiecywaną poprawę kondycji mojej skóry, wzrost napięcia i wygładzenia. Kosmetyczka twierdzi, że po takim seansie kosmetyki będą bardziej skuteczne, ponieważ otwarte pory skórne będą je lepiej wchłaniać.

Już nie mogę się doczekać pierwszych efektów. Zdaję sobie sprawę, ze nic nie przychodzi ot tak, od razu. Jestem osobą cierpliwą. Grunt, że taka kabina pojawi się w mojej łazience. Ogromnie mnie to cieszy i napawa nadzieją, ze wreszcie będę mogła bez kompleksów pokazać się światu.