filtry do wody

Książka a profesjonalne filtry do wody

Nieczęsto zdarza mi się umieszczać akcję mojej książki w miejscu, które wymagałoby ode mnie znajomości wszystkich zachodzących tam procesów. Tym jednak razem nie miałem wyjścia, i główny bohater musiał spędzić nieco więcej czasu w miejskiej oczyszczalni ścieków, co oznaczało, że i ja osobiście musiałbym się tam wybrać.

Filtry do wody wyłapują zanieczyszczenia

filtry do wodyKluczem do napisania dobrej książki jest dobry główny bohater. Najlepszy efekt prawdopodobnie uzyskuje się wtedy, gdy jako głównego bohatera opisuje się siebie, lub w ostateczności kogoś, kogo bardzo dobrze się zna. Szczerze mówiąc, nie wiedziałem jak będę się zachowywał w oczyszczalni ścieków, więc by dodać książce realizmu postanowiłem wybrać się tam w przyszłym tygodniu. Umówiłem się z kierownikiem który w zamian za niewielki upominek miał mnie oprowadzić po całym miejscu i wytłumaczyć niektóre zachodzące tam procesy. Nie mogłem się doczekać. Wiedziałem, że jak tylko wrócę z tamtego miejsca, od razu usiądę przed komputerem i rozpocznę pisanie mojego nowego dzieła. Gdy nadszedł długo wyczekiwany dzień wystroiłem się w dżinsy i w koszulę, i pojechałem na spotkanie. Kierownik czekał za mną przed drzwiami i palił papierosa. Przywitał się ze mną z uśmiechem i poprosił do środka. Na początek wytłumaczył mi jak w ogóle odbywa się uzdatnianie wody, czyli sprawianie by można było się jej napić i nie umrzeć. Nie był to ciekawy proces, ale wiedziałem, że za chwilę będzie lepiej. I faktycznie było. Odżelazianie wody wyglądało znacznie lepiej, i to temu procesowi postanowiłem poświecić najwięcej miejsca w mojej książce. Filtrowanie wody było po prostu wyłapywaniem przez profesjonalne filtry do wody brudów, cząstek i osadów, nic nadzwyczajnego. Ostatnim etapem była odwrócona osmoza. Podziękowałem i zapłaciłem za ten przyśpieszony kurs z wiedzy na temat oczyszczania wody.

Gdy wróciłem do domu od razu zacząłem pisać. Główny bohater był zatrudniony przy odżelazianiu, tak jak to sobie wcześniej ustaliłem. Pisałem cały dzień i całą noc. Gdy kończyłem dziesiąty rozdział poczułem się bardzo senny, więc zakończyłem swoją pracę.