Mój biznes – budowa torów rowerowych

Od zawsze kochałam jazdę na rowerze. Na początku jeździłam tyle co każde dziecko, czyli rekreacyjnie, w weekendy. Potem dojeżdżałam rowerem do szkoły. Myślałam nawet o zajęciu się profesjonalnie kolarstwem, ale to jednak nie było dla mnie. Za dużo nerwów, za dużo wyjazdów, wolałam skupić się na jeździe rekreacyjnej.

Budowa specjalistycznych torów

profesjonalna budowa torów rowerowychJednak nie znaczy to, że przestałam myśleć o biznesie związanym z rowerami. Wręcz przeciwnie, właśnie z nimi wiązałam swoją przyszłość. Sklep rowerowy to była dla mnie nuda, trenerką nie zostanę, ale było coś co mi bardzo odpowiadało. Była to profesjonalna budowa torów rowerowych. Są to tak zwane pumptracki, czyli niewielkie tory pełne wzniesień, idealne do nauki jazdy akrobacyjnej, terenowej, przełajowej. Na pewno nie jest to opcja dla tych, co jeżdżą tylko po gładkim asfalcie i nie szukają rozrywki. Na takie usługi też zaczęło być spore zapotrzebowanie. Miasta nie chciały już budować tylko prostych ścieżek rowerowych tylko chciały dawać też coś dla miłośników mocniejszych wrażeń. Ja znałam się na rzeczy, miałam wszelkie informacje odnośnie rowerów w małym palcu. Musiałam dokształcić się jedynie z zakresu przygotowywania terenu oraz wyboru materiałów pod budowę takiego toru rowerowego. Nie było to dla mnie trudne, więc mogłam zabrać się za projektowanie biznesu. Pierwszym klientem było właśnie miasto w którym mieszkam. Władze już mnie znały bo organizowałam różne wyprawy rowerowe dla dzieci i dorosłych, a także wnioskowałam o zwiększenie liczby ścieżek rowerowych.

Umiałam się z nimi dogadywać i wiedziałam co mogę wynegocjować. Tor rowerowy może nie był duży ani oszałamiający, jednak jak na pierwszy raz to wyszło nieźle. Miałam już zdjęcia jakie mogłam wstawić na swoją stronę internetową i tym samym pokazać co moja firma robi.