sklep komputerowy

Paskudny dzień i wspomnienia z najtańszego sklepu komputerowego

Miałam paskudny dzień w pracy. Szef na mnie nakrzyczał chociaż nie zrobiłam nic złego. Cały dzień chodził zły i nie zadowolony. Pod koniec dnia przyszedł i mnie przeprosił. Przyznał, że nie zrobiłam żadnego błędu ale on ma małe problemy w domu i niestety się na mnie wyżył.

Sklep komputerowy i pasja syna

sklep komputerowy Zdarza się, powiedziałam mu że się nie gniewam. Dodatkowo jak czekałam na autobus na przystanku przejeżdżał szybko samochód i mnie ochlapał bo od rana pada deszcz. Jakby tego było mało okazało się, że moje dziecko wychodząc do kolegi po szkole nie zamknęło drzwi. Ma szczęście, ze szybciej wróciłam do domu. Przecież ktoś mógł nas okraść. Mieszkamy w bloku na parterze w miejscowości Koszalin. W klatce zawsze kręci się mnóstwo osób. Będę musiała z nim porozmawiać jak wróci od kolegi. Napisał tylko kartkę i zostawił w kuchni. Idę do Kacpra. Kacpra tata ma najtańszy sklep komputerowy koszalin. Kacper dostał na urodziny nowiutki komputer z jakąś grą z żołnierzami. Mój syn teraz przesiaduje tam popołudnia i grają razem. Tata Kacpra, pan Wojciech dodatkowo zajmuje się naprawą komputerów. Serwis komputerowy, jestem dostępny dla każdego tak samo jak pogotowie komputerowe. Sama kiedyś korzystałam z jego pomocy. Na weekend musiałam zabrać pracę do domu i służbowego laptopa. Powoli kończyłam przygotowywać sprawozdanie na poniedziałek i nagle padł mi komputer. Nic nie mogłam zrobić. Od razu dzwoniłam do pana Kacpra i prosiłam o pomoc. Jeszcze wtedy zakładał montaż monitoringu w urzędzie miasta żeby w tygodniu nie przeszkadzać pracownikom i petentom.

Musiałam czekać trzy godziny aż do mnie przyjechał. Pamiętam, że to był dla mnie taki stres. Wszystkie dane zniknęły. Ja nie miałam w domu żadnej kopii zapasowej. To byłaby katastrofa gdybym straciła dane. Do dzisiaj jestem mu wdzięczna.