agencja reklamowa

Spotkanie klasowe i agencja reklamowa

Tydzień temu urządziliśmy spotkanie klasowe ze znajomymi z podstawówki. Każdy z nas dziś jest już dorosły i prawdopodobnie jest zupełnie inną osobą, niż w tamtych latach, ale postanowiliśmy się spotkać i zobaczyć. Byłam bardzo ciekawa, jak bardzo każdy z nich się zmienił.

Pochłonęła go agencja reklamowa

agencja reklamowaNo i musiałam znów odwiedzić moje rodzinne miasto – Olsztyn – choć nie byłam tam chyba od pięciu lat. Miałam sentyment do każdej ulicy, przechadzałam się nimi tak, jakbym widziała je po raz ostatni. Na spotkanie przyszli prawie wszyscy – niektórzy elegancko ubrani, poważni, inni zaś weseli, ubrani w rozchodzące się trampki. Tak dowiedziałam się, że niegdyś nieśmiałego Michała dziś całkowicie pochłania jego skuteczna agencja reklamowa olsztyn, która zdążyła już zdobyć pewną renomę w stolicy. Antek, który zawsze miał niesamowity talent plastyczny, wykonuje grawer laserowy na różnych przedmiotach. Pokazywał nam zdjęcia swoich prac i były zachwycające! Poza tym od czasu do czasu maluje obrazy lub coś projektuje. Andrzej, który zawsze był przeciętnym uczniem i nie miał właściwie chyba pomysłu na siebie, bez ogródek powiedział, że pracuje na wielkiej hali a jego zajęcie to znakowanie odzieży. Dodał, że to przeciętnie płatna praca, nie jest też jakaś emocjonująca, ale jemu zupełnie wystarcza. O to chyba chodzi – żeby każdy był szczęśliwy. Pochwaliłam im się moim zawodem – nie chcieli uwierzyć, że zostałam dziennikarką. Byłam najlepsza z klasy z matematyki i wszyscy myśleli, że pójdę na politechnikę, albo chociażby zrobię coś w tym kierunku. Nic bardziej mylnego – matematyka dobrze mi szła, rozumiałam ją, ale bardzo mnie męczyła.

Od zawsze chciałam jeździć w różne miejsca i przeprowadzać wywiady z ludźmi, pisać reportaże i informować na bieżąco o tym, co dzieje się na świecie. Pamiętam, jak marzyłam o tym, że kiedyś to ja w wieczornych wiadomościach stanę z mikrofonem w dłoni na tle paryskiej ulicy i będę informowała o bieżących wydarzeniach. Teraz jest to całkiem realne – czasami jeżdżę w różne miejsca i na żywo podaję informacje.