Sztuka tworzenia rzeczy z papieru

Za niedługo nauczycielka będzie sprawdzała nasze prace na zaliczenie semestru, a ja net jeszcze nie zacząłem robić menu które wymyśliłem sobie. W końcu się zebrałem i poszedłem do pracowni szkolnej zrobić tą pracę. Pani Kwiatkowska zje mnie żywcem jeżeli nie zrobię tego na czas. W samej pracowni zobaczyłem dwóch innych uczniów, którzy mocowali się z prasą.

Rzemieślnicza praca introligatora

bigówkaJak to zobaczyłem to ciśnienie mi się podniosło i ruszyłem prosto do nich z pomocą bo jeszcze coś z tego nieszczęśliwego wyjdzie. Ehh…mośki z klasy drukarskiej to już graficy lepiej ogarniają sprzęt od nich. No nic od razu zająłem się swoją pracą – dobrze, że na zajęciach przy wycinaniu bez namysłu przygotowałem sobie tektury na tą pracę. Teraz pozostaje oprawić tekturę w skórę i usiąść do bigówki. Bigówka to jest fajne urządzenie można wręcz powiedzieć, że to jest przyjemne zajęcie. Ręczna bigówka jest przeznaczona do bigowania czyli wygniatania bądź przegniatana przy niej może być tylko jeden użytkownik. Na bigówce wykonuje się mnóstwo rzeczy ale trzeba pamiętać, że na niej robi się okładki miękki i galanterię introligatorską. Jak na przykład album do zdjęć bądź etui na medal. Takie rzeczy właśnie robią introligatorzy i można powiedzieć, że to jest praca dla ludzi ze zmysłem artystycznym. Trzeba wiedzieć kiedy można zrobić tak, albo dołożyć jakąś dekorację no po prostu musi być wykonane ze smakiem i głową żeby utrzymać się na rynku i mieć chętnych do takich usług.

Moje menu wyszło bardzo dobrze, wszystko było idealnie prosto równo i co najważniejsze eleganckie. Teraz pozostaje mi pokazać to nauczycielce i mieć nadzieje, że da te cztery z plusem. Aczkolwiek pewnie inny nauczyciel dał by jakąś szóstkę za taką pracę jaką włożyłem w te menu.