telefon konferencyjny

Taxi oraz telefon konferencyjny

Pracuję w centrum taxi dzięki mojej przyjaciółce, która załatwiła mi pracę. Praca jest lekka i przyjemna, chociaż pracuję na zmiany, ale do tego już się przyzwyczaiłam. Ostatnio miałam dużo zamówień, bo była jakaś ogromna impreza i dzwonili jak opętani.

Telefon konferencyjny w ramach rekompensaty

telefon konferencyjnySzef wyposażył wszystkie stanowiska w telefony gigaset, które mieliśmy od niedawna, czekaliśmy jeszcze na dostawę, bo miały być do nich dołączone słuchawki do call center, ale producent niestety zapomniał i szef musiał wydzwaniać do tej firmy, żeby wszystko wyjaśnić. Szef jest z natury nerwowym człowiekiem i osobiście wolę nie wchodzić mu w drogę. Słyszałam, jak dzwonił do tej firmy i krzyczał: Gdzie są moje słuchawki do biura! Udało mu wszystko załatwić i wracając ze swojego gabinetu dodał z dumą w głosie, że firma z uwagi na nieporozumienie dorzuci mu sprawny telefon konferencyjny w ramach rekompensaty. Wolę go widzieć zadowolonego, bo jak coś nie idzie po jego myśli, to potrafi być bardzo nieprzyjemny. Pamiętam jak kiedyś mieliśmy problemy i przestały nam działać centrale telefoniczne, co spowodowało, że nie mogliśmy przyjmować zamówień. Bardzo się wtedy zdenerwował, pamiętał, że obwiniał za to wszystko i wszystkich. W tamtych czasach mieliśmy telefony voip i szef uważał, że to zapewne jest powód naszych problemów, bo nie mógł się nigdzie dodzwonić. Tak między nami, to jakim cudem chciał to zrobić, skoro właśnie nam padły wszystkie centrale telefoniczne i nic nie działało? Nie podejmowałam z nim tego tematu, nie było sensu. Od razu pomyślałam co się stanie jak telefon konferencyjny, który dostał będzie trudny w obsłudze. Pewnie też będzie miał pretensje, że to pewnie jakiś niedziałający bubel dostał i pewnie to zrobili to specjalnie, bo się upomniał o swoje.

Przyszedł czas mojej przerwy i mogłam udać się na posiłek. Jak wychodziłam to Mariola poprosiła mnie, żebym przyniosła jej słuchawki do biura, ponieważ zostawiła je przez przypadek w kuchni. Nie było to dla mnie problemem i powiedziałam, że jak zjem to je przyniosę.