Wizyta w sklepie Lunderlandu: zwierzaki będą zadowolone?

 

Czy ja mam bzika na punkcie zwierząt? Tak. Czy czuję się z tym źle? Nie. Wolę mieć takiego bzika niż bzika na punkcie gier hazardowych czy narkotyków. Faktem jest, że sporo czasu w ciągu dnia zajmuje mi opieka nad nimi, ale skoro nie mam własnych dzieci to czemu nie? Robienie czegoś dobrego chyba nie jest złe?

W Lunderlandzie znalazłam COŚ dla moich zwierząt

lunderland sklepMam kilka psów w domu i ogrodzie, dokarmiam również koty. Kotów nie chcę brać do niewoli, bo one cenią bardzo sobie niezależność. Wolę dać im jeść na zewnątrz niż je łapać i trzymać zamknięte. Tak się w życiu moim porobiło, że biedna nie jestem i mogę wszystkich swoich podopiecznych dobrze karmić. I to robię. W pewnym momencie zmuszona byłam, z niezależnych ode mnie przyczyn, do zmiany weterynarza; nowy polecił mi lunderland sklep dla mojego najstarszego alergika. Nie wiedziałam dlaczego, ale weterynarzowi ufałam. Postanowiłam jednak sprawdzić czym jest ta firma i co ma w ofercie. Co odkryłam, bardzo mile mnie zaskoczyło. Lunderland miał w ofercie wszystko co naturalne dla zwierząt. Nie było dziwne, że do tej pory o tym sklepie nie słyszałam, ponieważ od lat zamawiałam hurtowe ilości zwierzęcego jedzenia przywożone do mojego domu. Teraz jednak, miałam wybór. Pali licho gdyby moje zwierzęta były „normalne”. Jednak duża część z nich miała jakieś alergie, to była wiekowa mocno, lub po operacjach. Tylko takie przygarniałam. Wymagającej intensywnej opieki, nakładu finansowego – i oczywiście największej miłości. Lunderland chyba to rozumiał. Oleje na sierść, spirulina na odporność – to regularne potrzeby.

Oczywiście, że bez tego moje zwierzęta przeżyją. Tylko ja chcę je rozpieszczać. Nie kupuję swojemu dziecku gier komputerowych, więc czemu mam żałować na olej dla starzejącego się psa. Oprócz miłości daję im jeszcze odrobinę luksusu.