Zapinki druciane i własna firma transportowa

Zawsze marzyłem by mieć własny biznes i przestać pracować dla kogoś. Postanowiłem zatem zacząć realizować moje marzenia i bliżej przyjrzeć się rynkowi. Z mojej analizy i po wizycie u doradcy finansowego postanowiłem otworzyć firmę  transportową.

Niezastąpione zapinki druciane

cienkie zapinki drucianeZabrałem się  zatem za przygotowanie planu biznesowego i przygotowania listy niezbędnych rzeczy, bez których firma nie może funkcjonować. Na szczęście miałem kolegę, który pracuje w branży i co nieco podpowiedział mi ze spraw praktycznych. Pierwszą pozycją na mojej liście były oczywiście auta do transportu i kierowcy. Zgodnie ze wskazówkami kolegi zaopatrzyłem się również w grube i cienkie zapinki druciane oraz taśmy poliestrowe spinające, dzięki którym mogę zabezpieczyć towar podczas transportu. Nie wiedziałem, że tak drobne szczegóły mogą zaważyć o powodzeniu transportu, wkrótce jednak miałem się o tym przekonać. Z biznesem ruszyłem na początku grudnia. Był to gorący okres dla wielu firm, koniec roku, zbliżające się święta, pośpiech, ciągły ruch na mieście. Pierwszą przesyłkę jaką dostaliśmy do transportu było dostarczenie części rowerowych z hurtowni do sklepu. Toiwar został zapakowany w kartony, które ułożono na palecie, a następnie owinięto folia stretch. Na szczęście uczulałem moich kierowców, że zawsze mają bandować towar. W końcu po to kupiłem te całe taśmy i zapinki metalowe by oni z nich korzystali. Z punktu widzenia kierownika firmy transportowej nie tylko ważne jest by coś przewieźć, ale aby przewieźć to w całości, dlatego stosowanie taśm spinających i zapinek było przeze mnie wymagane.

Cieszę się, że sumiennie tego pilnowałem. Podczas transportu tych części rowerowych samochód wpadł w poślizg. Na szczęście kierowcy nic się nie stało, a auto nie uległo całkowitemu zniszczeniu. Jak się okazało później dzięki taśmom spinającym oraz zapinkom, pomimo straty panowania nad autem towar został nienaruszony.