Zegar na ścianę

Od zawsze dużo wolnego czasu spędzałam w kuchni. Uwielbiam gotować, a moim popisowym daniem jest indyk faszerowany morelami. Gdy w końcu stałam się właścicielką własnej kuchni postanowiłam urządzić ją bardzo funkcjonalnie i przy tym pięknie. Nie zabrakło w niej nowoczesnych sprzętów i udogodnień. Wystrój utrzymałam w swojskim, przyjaznym klimacie.

Ścienny zegar w kuchni

duży zegar ściennyCałość utrzymałam w naturalnym drewnie. Moim dumnym nabytkiem był blat z jednolitej deski. Na szczęście układ mebli jest taki, że udało się umieścić go we wnętrzu. Na podłodze są piękne, brązowe płytki, a na ścianach kafelki w kolorze karmelu. Zainwestowałam też w dobrej jakości sprzęty AGD. Podstawa to dobry piekarnik. Mój ma wiele funkcji, w tym gotowanie na parze. Zamontowałam go na wysokości ramion, a nie tak jak w tradycyjnej kuchni nisko nad podłogą. Zmywarka jest moim wiernym pomocnikiem. Ma sporo trybów i ręcznie prawie w ogóle już nie zmywam. Sporo czasu poświęciłam też na dodatki. Moim numerem jeden był duży zegar ścienny. Podczas przygotowywania potraw lubię kontrolować czas. Dzięki dużej tarczy dokładnie widzę ile czasu potrzebuje przygotowanie poszczególnych elementów dania, czy ile muszą odpocząć. Wiem też, kiedy opuścić moje królestwo na mój ulubiony serial. Wybrałam klasyczny zegar w czarnej oprawie z jasnymi wskazówkami. Pięknie wkomponowuje się w całość pomieszczenia. W kuchni nie brakuje też stołu z krzesłami dla domowników.

Zdecydowanie kuchnia to moje ulubione pomieszczenie w całym domu. Spędzam tam mnóstwo czasu. Gotowanie jest moim sposobem na odreagowanie stresów w życiu codziennym. Członkowie mojej rodziny również nie narzekają. Wiedzą, że u mnie zawsze czeka na nich coś dobrego. Coraz częściej w pieczeniu pomaga mi moja córka, która chyba przejmuje po mnie bakcyla.